Sezon wycieczkowy otwarty.
Pierwszy autokar wypełniony do ostatniego miejsca pojechał do Miechowa, Racławic i Jędrzejowa. Każdy uczestnik znalazł tam coś dla siebie.
Były zabytkowe obiekty sakralne skłaniające do zadumy nad przemijaniem i potrzebą brania z życia na ile jeszcze starczy nam sił.
Muzeum Zegarów to kontynuacja refleksji,że każdy z nas ma czas wyznaczony i żaden dzień nie powtórzy się dwa razy.
Bartosz Głowackiego z czapką w garści czekał na nas na kopcu usypanym Pod Racławicami.
Dla nas jednak te chwile razem przeżyte to okazja do zapomnienia o codziennych zmaganiach z potęgującą się niemocą przybywającą z każdą kartką zerwaną z kalendarza.
Doskonały Przewodnik kipiący wiedzą i nie żałujący gardła przypomniał zdarzenia, które stanowią już historię.
Była i opisała te wrażenia
Lucyna J.
