Wrzosowy Dwór
Październik to miesiąc barw jesiennych, ostatnich ciepłych dni i powiewu chłodu zapowiadającego nadchodzące zmiany. Wykorzystaliśmy okienko pogodowe i wyjechaliśmy krętą drogą hen wysoko ,by podziwiać panoramę odległych Tatr i pooddychać czystym powietrzem. Przepiękny pensjonat zbudowany z potężnych bali rękoma zakopiańskich górali dał nam namiastkę luksusu w naturze, którego ściany pamiętały historię sprzed stu lat. Niektórzy z nas spragnieni kontaktu z naturą przynieśli grzyby z lasu, odwiedzili pobliskie miejsca bliskie sercu oczekującemu ciszy i refleksji, a wszyscy zatopieni w jesiennych barwach napawaliśmy oczy widokami i otoczeniem. Gościnni gospodarze przygotowali dla nas bogatą ucztę z paleniska, nad którym kucharz piekł różne smakowitości i zaspokajał nasze żołądkowe potrzeby. A nam pozostało tylko radować się swoją obecnością i na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Tańcami zakończyliśmy pobyt w tym uroczym miejscu ,z którego widok szczytów Tatr zostanie nam w pamięci na długo.
