Tematu o Chinach nie da się wyczerpać dwoma godzinami opowiadań wykładowcy,który w tym kraju bywa corocznie.
Ta potęga finansowa i gospodarcza zajmuje dziś drugie po USA miejsce w rankingu światowego rozwoju.
Jeśli w 1980 roku przypadało 300 dolarów wytworzonych dóbr na osobę,to dziś jest już 30 tysięcy.
Przejmowanie światowej produkcji nie idzie dziś w parze z przyrostem naturalnym.
Restrykcyjna kiedyś polityka jednego dziecka spowodowała docenienie życia bez zobowiązań rodzicielskich.W ub roku urodziło się 2 miliony mniej małych Chińczyków.
Kobiety stają się bardziej kobiece,kręcą włosy,rozumieją modę i domagają się praw.
Starzejące się społeczeństwo i migracja ludzi ze wsi do miast powoduje ogromne przeludnienie.W 1949 roku 17% ludności żyło w miastach,dziś jest to 60%.Liczba aut przed 25 laty to 20 milionów,dziś 353 miliony.To wymusza rozbudowę wielopoziomowych dróg i skrzyżowań nawet na dziewięciu poziomach.
Świat patrzy z niepokojem na rozwój Chin. Przejmują produkcję we wszystkich dziedzinach, pracują w ciszy i nie do końca odkrywają swe intencje. Są wszędzie i coraz lepsi. Dziś już nie patrzymy z pogardą na jakość ich produkcji.
Świat przyspiesza, a w nim naczelne miejsce zajmują Chiny. Czy mamy się bać? To przecież tak różna od naszej kultura.
Obserwujmy i uczmy się od lepszych,a przede wszystkim od szybszych.
Lucyna Jakubowska

