
LEKI Z LEŚNEJ APTEKI
Czwartkowy wykład przybliżył nam historię farmacji, której istnienie rozumiemy kupując w aptece leki, zioła, maści i inne mieszanki pochodzące z naszych łąk i lasów. To tajniki odkrywane od lat przez nasze babcie. Zielarki przekazywały swoim córkom wiedzę o magicznej mocy roślin uśmierzających bóle, nalewek na kaszel, rany, obrzęki i inne dolegliwości pomagających egzystować bez aptek. Tysiące produktów zalegających obecnie na ich półkach w aptekach ma na celu uczynić nasze życie lżejszym, zdrowszym i piękniejszym, oddalić starość, niemoc i uleczyć zmęczoną problemami psychikę.
Warsztaty praktyczne w tej tematyce zachęciły do tworzenia zdrowych, pachnących kompozycji, w których każdy może uczestniczyć zbierając pachnidła na łące i tworząc.
Teraz kwitnie czarny bez więc zachęcam do przygotowania wspaniałego soku, który dodany do herbaty leczy kaszel i cudownie pachnie.
Rośnie wszędzie, zbieramy go z miejsc oddalonych od dróg.
SOK Z CZARNEGO BZU
40 dużych baldachów
1,5 l. wody
1.5 l. cukru
5 dag kwasku cytrynowego
5 cytryn pokrojonych w plastry
Przekładać warstwy bzu w dużym słowu, mieszać 1 raz dziennie odcedzić przez gazę i zamrozić w małych pojemnikach. Można też zagotować, umieścić w buteleczkach i stosować jako dodatek do nalewek.
Obyśmy zdrowi byli .
Z takimi zdrowymi życzeniami
Lucyna J.